Kozlovna Przy Ratuszu – Byliśmy na przedpremierowej kolacji i…?

Dokładnie w czwartek (9 listopada) byliśmy na przedpremierowym otwarciu nowej restauracji w samym sercu Zielonej góry. Kozlovna Przy Ratuszu to połączenie czeskiego kunsztu piwowarskiego, marki Kozel oraz wyjątkowej kuchni. Dlaczego warto odwiedzić to miejsce?

Miejsce

Przedpremierowa kolacja odbyła się w czwartek i ku naszemu zdziwieniu nie była to degustacja karty menu dla Garstki znajomych, a raczej biesiada z lokalem wypełnionym po sufit.

Kolację przedpremierowe mają zazwyczaj charakter kameralny. Nie tym razem!

Na kolacji było około 70 osób, więc był już fajny gwar, który świetnie pasuje do tego miejsca. Sama restauracja jest naprawdę spora. Już na samym wejściu wita nas długi bar z nalewakami do piwa i naprawdę spora sala, która kończy się wielką przeszkloną ścianą, przez którą możemy obserwować kuchnie.

Jest klimat, jest dużo ciepłych kolorów, zieleni, jest dużo drewna i nawet old-schoolowa JAWA 350 na ścianie. Są też oczywiście kozły, kopyta, symbolika piwowarstwa oraz obrandowanie, które zostało podświetlone w wielu miejscach.

Koncept

Kozlovna Przy Ratuszu jest czeska na pewno z nazwy. Oczywiście jest tu mocny nacisk na piwo, którego możemy się napić w kilku odmianach, a nawet rozmiarach piany. Fajne widowisko i z pewnością ciekawy pomysł na wieczór z przyjaciółmi, ale nie o tym!

Kuchnia i menu wcale nie jest czeska, a Kozlovni nie ma co porównywać do np. czeskiej gospody u Svejka.

Jest za to pyszny comfort food, który idealnie pasuje do złocistego trunku, ale co najważniejsze mamy tu kuchnię z piecem węglowym. To oznacza, że dania mięsne mają niepowtarzalny aromat i smak. W pewnym sensie sezon na grillowanie jest tu na okrągło.

Menu

Co jedliśmy? Na początek pyszne przekąski, serki panierowane i naprawdę wyjątkowe podpłomyki. W końcu mamy miejsce w zielonej górze, gdzie zjemy ciekawe cieniutkie placki w kilku odsłonach. Nasz faworyt „świnka”! Z serem, szynką i jabłkiem.

Dzięki opalaniu węglem nawet znany wszystkim 'Cezar’ wchodzi tu na zupełnie nowy poziom. To oczywiście zasługa fajnego przepisu i aromatów, jakie otrzymuje pierś z kurczaka 'po wizycie’ w piecu. Steki wołowe również były wyśmienite. Zresztą… zobaczcie tylko na fote wołowiny, która wyjeżdża właśnie z pieca i powiedzcie, że nie zgłodnieliście?

Kozlovna Przy Ratuszu to naprawdę świetny pomysł na biesiadowanie z przyjaciółmi przy kuflu pysznego piwa, a do wyboru jest ich naprawdę kilka! Oto mamy nowe miejsce z ciekawym pomysłem na dania mięsne i nie tylko. Koniecznie oceńcie sami, ponieważ wyjście na „pifko” nabrało właśnie jeszcze większego sensu.