Zabrałem nowe Porsche Macan do stolicy polskiego wina... Jak wypadł?

To były piękne 4 dni wycieczki za kierownicą najnowszego Porsche Macan 4. Dzięki uprzejmości Porsche Polska zabrałem elektrycznego SUV'a do stolicy polskiego wina. Zapraszam do recenzji oraz relacji z jednego z najciekawszych festiwali winiarskich w Polsce. Z Warszawy do Zielonej Góry na Dni Otwartych Piwnic Winiarskich.
The Trip
Bardzo szybko okazało się, że nowy Macan 4 Electric nie jest tylko środkiem transportu. To samochód, który potrafi nadać rytm całemu wyjazdowi. Od autostradowych przelotów po ciasne uliczki miasta, w którym od wieków dojrzewa wino. W tym roku ponad 30 historycznych piwnic ponownie otworzyło swoje drzwi dla gości, przypominając, że Zielona Góra pozostaje jednym z najbardziej wyjątkowych punktów na winiarskiej mapie Polski.




Za kierownicą!
Pierwsze kilometry pozwoliły zrozumieć, dlaczego Porsche postawiło właśnie na elektrycznego następcę jednego ze swoich najpopularniejszych modeli. Macan 4 Electric prowadzi się z precyzją, której oczekujemy od marki ze Stuttgartu, ale robi to w sposób niezwykle dojrzały.
Cisza we wnętrzu sprawia, że nawet wielogodzinna podróż nie męczy, a jakość wykonania kabiny buduje poczucie obcowania z produktem dopracowanym w najdrobniejszych detalach.
To samochód, który nie próbuje udowadniać swojej nowoczesności. Macan po prostu jest nowoczesny! Komfort podróżowania objawia się przede wszystkim w tym, że wnętrze tego samochodu jest nadal autem z krwi i kości. Większość aut elektrycznych próbuje być nowoczesne w środku trochę na siłę. Macan ma nadal ponadprzeciętną ergonomię. Kierownica jest kierownicą, sterowanie klimatyzacją odbywa się przy pomocy nowoczesnego panelu haptycznego, a fotele i skóry to bajka.







Digital...
Cyfrowe zegary, choć w swojej formie są bardzo ciekawe i minimalistyczne, to naszym zdaniem mogłyby mieć więcej charakteru. To jedyne miejsce, gdzie marka unowocześniła doświadczenie troszeczkę za mocno. Bardziej zadziorna typografia i layout nawiązujący do klasycznych analogów byłby świetnym zabiegiem. Kolejny plus to świetny system infotainment i nawigacja, która bardzo poprawnie prowadziła do ładowarek na trasie.
Kolejny świetny pomysł to obecność informacji o mocy ładowania baterii, która jest obecna przez cały czas.
Kierowca wie z jaką maksymalną mocą naładuje auto w danym momencie. Większość producentów ukrywa tę informację w labiryncie ustawień, Macan prezentuje nam to stale po prawej stronie cyfrowych zegarów.


Komfort i technologie!
Największe wrażenie zrobiło na nas zawieszenie. Zielona Góra podczas Dni Otwartych Piwnic Winiarskich żyje nie tylko w zabytkowych piwnicach, ale również na swoich ulicach. Brukowane fragmenty centrum, wąskie miejskie arterie i drogi prowadzące poza miasto stworzyły idealne środowisko testowe.
Mimo ogromnych 22-calowych kół Aero, Macan zachował wyjątkowy komfort. Bez wątpienia mamy tu do czynienia z zawieszeniem najwyższej klasy.
Adaptacyjne zawieszenie automatycznie obniża i podwyższa samochód na trasie, a podczas wolnej jazdy nie mamy wrażenia, że jedziemy sztywnym elektrykiem, który nagle zamienił się w taczkę. Macan z łatwością filtrował nierówności, nie tracąc przy tym charakterystycznej dla Porsche pewności prowadzenia. Tak jak dobre wino potrafi połączyć lekkość z głębią, tak ten samochód łączy sportowy rodowód z codzienną użytecznością.







Jesteśmy na miejscu!
No i właśnie... o łączeniu tradycji z nowoczesnością są Dni Otwartych Piwnic Winiarskich. W zabytkowych przestrzeniach, które przez większość roku pozostają niedostępne, spotykają się winiarze, mieszkańcy i turyści, tworząc wydarzenie bardziej przypominające święto lokalnej kultury niż klasyczny festiwal. Naprawdę jestem dumny, że Zielona Góra jest moim rodzinnym miastem, ponieważ były momenty, kiedy czułem się tu jak w Toskanii.
Czy wiecie, że jeden z regionów pod Zieloną Górą (Łaz / Zabór), gdzie znajduje się kilkanaście parceli lokalnych winnic, nazywany jest właśnie Polską Toskanią?
W tym otoczeniu elektryczny Macan wydawał się zaskakująco naturalnym gościem. Samochód reprezentujący przyszłość motoryzacji przyjechał w okolice miasta, które od wieków pielęgnuje swoje dziedzictwo. Co ważne, między kolejnymi punktami programu nie musieliśmy myśleć o zasięgu. Szybkie ładowanie sprawiało, że energia wracała do auta błyskawicznie. Ładowanie o mocy 250 kW to dla Macana praktycznie standard, a potrafi i szybciej. I oczywiście są auta, które ładują się szybciej, ale jeśli kupienie kawy i batonika na stacji daje nam około 200 km zasięgu to na co tu narzekać?

Verdict?
Wyjazd do Zielonej Góry pokazał, że najlepsze historie powstają na styku pozornie odległych od siebie światów. Z jednej strony kilkusetletnia tradycja ukryta w chłodnych, kamiennych piwnicach. Z drugiej... Porsche Macan 4 Electric, będące symbolem nowej ery motoryzacji. Auto nowoczesne, szybkie pod każdym względem i bardzo kompletne. Oba te światy mają jednak wspólny mianownik. Zostały stworzone z ogromną dbałością o detal. A to właśnie detale najczęściej decydują o tym, które doświadczenia zostają z nami na dłużej.
The ARQ Transparency Note
Ten materiał powstał w ramach współpracy z marką Porsche, od której otrzymaliśmy samochód, ale...! Producent nie miał wpływu na treść publikacji, opinię redakcji ani finalny charakter materiału. W The ARQ pokazujemy wyłącznie marki, estetykę i produkty, które autentycznie rezonują z naszym światem.
→ Skradnij Show z The ARQ!
Kultowe marki są widoczne... Ty też możesz! The ARQ to kuratorski Digital Mag oraz Agencja Storytellingowa, która pomaga markom budować wartość. Tworzymy narracje wizualne, edytoriale, filmy oraz kampanie PR, które pogłębiają więź pomiędzy marką, a jej odbiorcami. Traktujemy komercyjne historie z wrażliwością zarezerwowaną dla sztuki. [Sprawdź!]
KYOTO "Coffee Set" - Czyli jak brzmi dobra kawa? [RECENZJA]
![KYOTO Coffee Roasters - Jak brzmi dobra kawa? [RECENZJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/06/kyoto7.jpg)
Niektóre płyty rozpoznajesz po pierwszych sekundach. Niektóre kawy po pierwszym łyku. KYOTO Coffee Roasters to jedna z ciekawszych polskich palarni specialty ostatnich lat, wywodząca się z Wrocławia. Powstała jako połączenie doświadczeń ludzi związanych z kawą, piwowarstwem rzemieślniczym i brandingiem. To sprawia, że mówimy tu o bardzo kompletnym coffee experience. A co gdyby recenzję kawy połączyć z DJ set'em? Sprawdźmy, co dzieje się pomiędzy igłą gramofonu, a łykiem świetnej kawy.
![KYOTO Coffee Roasters - Jak brzmi dobra kawa? [RECENZJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/06/kyoto8.jpg)
![KYOTO Coffee Roasters - Jak brzmi dobra kawa? [RECENZJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/06/kyoto9.jpg)
![KYOTO Coffee Roasters - Jak brzmi dobra kawa? [RECENZJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/06/kyoto5.jpg)
"Coffe Samples"
Niektóre marki budują rozpoznawalność reklamą. KYOTO buduje ją jak dobry producent muzyczny. Każda mieszanka jest jak osobny utwór, a każda paczka przypomina okładkę albumu, którą rozpoznajesz z daleka. Marka wyrosła na styku kawy, designu i kultury kreatywnej, dlatego jej identyfikacja jest równie charakterystyczna, jak smak samych ziaren.
KYOTO można wpisać w 3 światy, które definiują markę: kawa, dizajn i rzemiosło. To właśnie te wartości sprawiły, że KYOTO jest na naszym radarze (i półce) od dawna.
W świecie streamingu wciąż wracamy do winyli, bo kochamy fizyczność doświadczenia. Dotyk papieru, gramaturę okładki i zapach druku. A przy kawie? KYOTO działa podobnie. Ich opakowania nie są tylko nośnikiem produktu. Są częścią doświadczenia marki. Tak jak kultowe okładki płyt potrafią opowiedzieć historię jeszcze zanim usłyszymy pierwszy dźwięk, tak charakterystyczne opakowania KYOTO budują oczekiwanie na pierwszy łyk.
![KYOTO Coffee Roasters - Jak brzmi dobra kawa? [RECENZJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/06/kyoto3.jpg)
![KYOTO Coffee Roasters - Jak brzmi dobra kawa? [RECENZJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/06/kyoto2.jpg)
![KYOTO Coffee Roasters - Jak brzmi dobra kawa? [RECENZJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/06/kyoto1.jpg)
Cold Brew, czyli mocna pozycja!
KYOTO jest szczególnie kojarzone z kawami macerowanymi na zimno. W Polsce byli jednymi z pionierów segmentu gotowego cold brew i do dziś jest to jeden z filarów marki. Co wyróżnia Cold Brew? Każdy kolekcjoner wie, że czasem najlepsze rzeczy znajdują się po drugiej stronie płyty.
To kawa tworzona powoli, cierpliwie, bez pośpiechu, jak selekcja winyli przed całonocnym setem.
Cold Brew są dostępne w trzech odmianach: Tonic, Orange i Classic. Classic to cold brew stworzone na bazie kenijskiej kawy AA Top, pełne kontrastów i niuansów, które rozwijają się z każdym kolejnym łykiem. Najpierw pojawiają się soczyste nuty moreli i owoców tropikalnych, chwilę później wybrzmiewają akcenty kwiatowe, wiśniowe i subtelna słodycz klonu. Orange to szlachetne ziarna kawy z Kenii z dodatkiem naturalnej skórki pomarańczowej, minimalnej ilości cukru trzcinowego, vegan friendly.
![KYOTO Coffee Roasters - Jak brzmi dobra kawa? [RECENZJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/06/kyoto10.jpg)
Nasz faworyt to Cold Brew Tonic! Lekko gazowany napój o charakterze bitter lemon, na bazie cold brew coffee z Kenii. Proces maceracji uwalnia cytrusowe i karmelowe nuty, które świetnie uzupełniają smak rzemieślniczo wytwarzanego tonic’u typu bitter lemon. Idealny na letnią imprezę z DJ Set'em na żwyo!

"Coffe Tracks" z katalogu KYOTO
Każdy DJ ma swoje płyty, do których wraca regularnie. W świecie KYOTO podobną rolę pełnią ich autorskie mieszanki i starannie wyselekcjonowanych single origin. Spróbujmy je opisać niczym autorski track na płycie.
Cream to klasyk, który działa w każdej sytuacji. Gładki, kremowy i przystępny jak dobrze zrealizowany soulowy numer. To kawa budująca atmosferę, bez gwałtownych zwrotów akcji, za to z przyjemnym, harmonijnym rytmem słodyczy i czekoladowych akcentów. Cream to album, który nie musi krzyczeć, żeby zostać zapamiętanym.
Choco idzie o krok dalej, a konkretnie w stronę głębokiego basu. Dominują tu czekoladowe, kakaowe i deserowe skojarzenia, które przypominają analogowe brzmienie starych wzmacniaczy. To kawa gęsta, otulająca i wyrazista. Idealny soundtrack późnego wieczoru, kiedy światło jest przygaszone, a igła powoli przesuwa się po kolejnych rowkach winylu.
Z kolei Costa Rica San Diego jest jak limitowane wydanie kolekcjonerskie. Pochodząca z regionu Tarrazú kawa oferuje znacznie bardziej złożoną kompozycję smaków. Znajdziecie tu nuty kokosa, cynamonu, nektarynki i czekolady. To kawa pełna detali, które odkrywa się warstwa po warstwie. Za każdym razem można wychwycić w niej nowy sample, nową teksturę i nowy niuans ukryty między głównymi motywami.

Wasz Coffee Set!
Jak widać świat kawy specialty i świat winyli mają ze sobą wiele wspólnego. Nie chodzi wyłącznie o produkt. Chodzi o kolekcjonowanie doświadczeń. O poszukiwanie kolejnych smaków tak samo, jak poszukuje się kolejnych dźwięków. O okładki, które przyciągają wzrok, sample, które zostają w głowie i kompozycje, do których chce się wracać jeszcze długo po ostatnim łyku. KYOTO robi to świetnie i jeżeli kochacie kawę tak jak my, to musicie teraz zaplanować swój Coffee Set.
The ARQ Transparency Note
Ten materiał powstał w ramach współpracy z marką KYOTO, od której otrzymaliśmy produkty, ale...! Producent nie miał wpływu na treść publikacji, opinię redakcji ani finalny charakter materiału. W The ARQ pokazujemy wyłącznie marki, estetykę i produkty, które autentycznie rezonują z naszym światem.
→ Skradnij Show z The ARQ!
Kultowe marki są widoczne... Ty też możesz! The ARQ to kuratorski Digital Mag oraz Agencja Storytellingowa, która pomaga markom budować wartość. Tworzymy narracje wizualne, edytoriale, filmy oraz kampanie PR, które pogłębiają więź pomiędzy marką, a jej odbiorcami. Traktujemy komercyjne historie z wrażliwością zarezerwowaną dla sztuki. [Sprawdź!]
Oto jedna z najbardziej oryginalnych cukierni w Polsce! [Gastro Koncept]

W najnowszym odcinku [Gastro Koncept] odwiedzamy LUKULLUS! To kultowa sieć cukierni z Warszawy, która zwróciła naszą uwagę swoim unikalnym podejściem do komunikacji, architektury i własnego rzemiosła. Uwierzcie nam na słowo... takiej cukierni nie widzieliście jeszcze na oczy! LUKULLUS to bardziej instytut kultury kulinarnej, niż kolejna cukiernia. Bardzo przemyślany PR, packaging, rewelacyjne wyczucie rynku i odwaga sprawiły, że postanowiliśmy odwiedzić to miejsce z kamerą!




"Mistrzowie słodkiego szaleństwa"
LUKULLUS to jedna z tych marek, które stały się częścią tożsamości Warszawy. Od 1946 roku pozostaje w rękach tej samej rodziny, a jej siłą jest umiejętne połączenie rzemieślniczej tradycji z nowoczesnym podejściem do cukiernictwa, designu i komunikacji.
Naszą uwagę zwróciła oczywiście marka sama w sobie. Charakterystyczny żółty kolor, typografia, packaging, Komunikacja i bardzo oryginalny PR. To wszystko sprawia, że LUKULLUS odbieramy bardziej jako warszawską instytucję kultury kulinarnej, a nie po prostu cukiernię.
Historia LUKULLUSA zaczyna się na warszawskiej Pradze. Jest rok 1946 i Jan Dynowski – mistrz czekolady w fabryce Wedla otwiera własną pracownię, Początkowo pod nazwą “Kremówka” później pod nazwą LUKULLUS. Zachęcamy do obejrzenia 19 odc. [Gastro Koncept]...
https://youtu.be/w-nJv_gt8qo?si=8jVJB-IN7mNe6acv
Dla tych, którzy nie wiedzą, było to imię rzymskiego generała, któremu kuchnia europejska zawdzięcza między innymi sprowadzenie czereśni i moreli. Firmę prowadzi obecnie trzecie pokolenie tej samej rodziny, a konkretnie Albert Judycki (wnuk założyciela) oraz Jacek Malarski. Tu warto wspomnieć, że W 2021 roku panowie zostali wybrani najlepszymi cukiernikami w Polsce przez Międzynarodową Akademię Gastronomiczną.



Dzięki uprzejmości właścicieli mogliśmy spróbować lodów, kawy, ciastek i wypieków, z których słynie marka i tutaj zabrakłoby przymiotników, aby opisać, jak dobre były to rzeczy. Limoncello, florentynki, magdalenki i psikusy, czyli ich kruche ciastka to są smaki, które ciężko będzie przebić na kolejnych wycieczkach do innych cukierni. Relację z naszej wizyty możecie obejrzeć [TUTAJ].
→ Skradnij Show z The ARQ!
Kultowe marki są widoczne... Ty też możesz! The ARQ to kuratorski Digital Mag oraz Agencja Storytellingowa, która pomaga markom budować wartość. Tworzymy narracje wizualne, edytoriale, filmy oraz kampanie PR, które pogłębiają więź pomiędzy marką, a jej odbiorcami. Traktujemy komercyjne historie z wrażliwością zarezerwowaną dla sztuki. [Sprawdź!]
Ferrari Luce - Internet przemówił, ale zapomniał o jednym... [KOMENTARZ]
![Ferrari Luce - Internet przemówił, ale zapomniał o jednym... [KOMENTARZ]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/ferrari1.jpg)
Nie przekonuje nas narracja, że podobne wizje mogłaby dziś stworzyć sztuczna inteligencja. Najważniejsze samochody w historii powstawały dzięki ludziom, którzy potrafili połączyć odwagę z intuicją.
Nasz problem z nowym Ferrari jest prosty. To kwestia proporcji. Przód samochodu uważamy za udany, ale zbyt krótki. Z jednej strony ma DNA nowych Ferrari, a jednocześnie wygląda jak coś wyjętego z przyszłości. Schody zaczynają się dopiero z boku, gdzie wylot powietrza i zbyt mocno zaakcentowane koła zaburzają harmonię bryły. Jeszcze większy problem widzimy z tyłu. Kilka pozornie drobnych zmian w pasie świetlnym i optycznym rozłożeniu masy sprawia, że projekt nagle odzyskuje równowagę. Zobaczcie sami...
Jak mogło wyglądać...?
![Ferrari Luce - Internet przemówił, ale zapomniał o jednym... [KOMENTARZ]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/ferrari5.jpg)
![Ferrari Luce - Internet przemówił, ale zapomniał o jednym... [KOMENTARZ]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/ferrari4.jpg)
![Ferrari Luce - Internet przemówił, ale zapomniał o jednym... [KOMENTARZ]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/ferrari6.jpg)
![Ferrari Luce - Internet przemówił, ale zapomniał o jednym... [KOMENTARZ]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/ferrari7.jpg)
![Ferrari Luce - Internet przemówił, ale zapomniał o jednym... [KOMENTARZ]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/ferrari8.jpg)
![Ferrari Luce - Internet przemówił, ale zapomniał o jednym... [KOMENTARZ]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/ferrari9.jpg)
Wnętrze jest miodzio!
Paradoksalnie, im dłużej patrzymy na wnętrze Luce, tym bardziej doceniamy wizję Ive'a. To właśnie tutaj najmocniej wyczuwamy ducha Ferrari. Jest nowoczesne, ale nie próbuje za wszelką cenę udowadniać swojej nowoczesności. Widzimy w nim inspiracje epoką, w której samochód był przede wszystkim maszyną do jazdy, a nie ekranem na kołach. Minimalizm nie jest tu celem samym w sobie, lecz narzędziem budowania doświadczenia kierowcy. To jedno z tych wnętrz, które przypominają, że najlepszy design nie krzyczy, ale po prostu działa!
![Ferrari Luce - Internet przemówił, ale zapomniał o jednym... [KOMENTARZ]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/ferrari3.jpg)

Czy internet ma rację?
Warto też pamiętać, że internet wielokrotnie wydawał wyroki zbyt wcześnie. Nie brakuje dziś samochodów uznawanych za ikony, które w dniu premiery spotykały się z falą krytyki. Ferrari Luce nie jest liftingiem ani bezpieczną ewolucją. Widzimy w nim próbę zdefiniowania Ferrari na nowo i być może właśnie dlatego budzi tak silne emocje. Czy za kilka lat spojrzymy na ten projekt inaczej? Niewykluczone. Historia motoryzacji pokazuje, że najbardziej kontrowersyjne projekty często mają największą szansę stać się kultowe. Dlatego mimo swoich zastrzeżeń nadal kibicujemy Ferrari. Dlaczego? Bo odwaga w projektowaniu jest dla nas znacznie ciekawsza od perfekcyjnej przewidywalności.
→ Skradnij Show z The ARQ!
Kultowe marki są widoczne... Ty też możesz! The ARQ to kuratorski Digital Mag oraz Agencja Storytellingowa, która pomaga markom budować wartość. Tworzymy narracje wizualne, edytoriale, filmy oraz kampanie PR, które pogłębiają więź pomiędzy marką, a jej odbiorcami. Traktujemy komercyjne historie z wrażliwością zarezerwowaną dla sztuki. [Sprawdź!]
Sara Sandzewicz - "Architektura nauczyła mnie odwagi" [WENUS]

Projekt „WENUS” to seria autorskich edytoriali, sesji zdjęciowych, klipów oraz wywiadów, poświęconych kobietom. Idea? 12 przedsiębiorczych i absolutnie wyjątkowych kobiet, które stają przed naszym obiektywem. Drugą edycję otwieramy edytorialem oraz wywiadem z Sarą Sandzewicz.
Dla Sary projektowanie wnętrz to coś więcej niż estetyka. To tworzenie przestrzeni, które naturalnie wpisują się w rytm życia ich właścicieli. Absolwentka warszawskiej ASP, projektantka z wyczuciem detalu i ponadczasowej formy, łączy funkcjonalność z emocjami, tworząc wnętrza skrojone pod osobowość człowieka. Poza światem architektury inspiracje odnajduje w motoryzacji, podróżach i butikowych hotelach, a swoją kreatywność rozwija również… w kuchni. Poznajcie ją bliżej!



W świecie luksusowych wnętrz wszystko jest projektowane pod perfekcję. Co dziś jest dla Ciebie większym luksusem? Perfekcyjna przestrzeń do życia, czy może życie, które perfekcyjne nie jest?
Największym luksusem dla mnie dzisiaj jest autentyczność. Kiedyś powiedziałabym perfekcyjna przestrzeń, ale dziś już wiem, że luksusem mogę nazwać spokój, swobodę i możliwość bycia sobą. Projektowana przestrzeń nie powinna być, tylko muzealnym, perfekcyjnym tworem, a miejscem które jest prawdziwe, ponadczasowe i pełne spokoju.
Niewiele osób o tym wie, ale miałaś projektować wnętrza samochodów. Dziś tworzysz wnętrza dla ludzi, ale..! Czy widzisz podobieństwo między prowadzeniem auta, a prowadzeniem człowieka przez przestrzeń?
Zdecydowanie widzę analogię. Projektowanie, podobnie jak prowadzenie samochodu, z zewnątrz może wydawać się czymś intuicyjnym i prostym. Dopóki jesteśmy na symbolicznym 'placu manewrowym', wszystko wydaje się przewidywalne: proporcje, materiały, układ funkcji. Prawdziwe wyzwanie zaczyna się jednak wtedy, kiedy projekt spotyka się z realnym życiem człowieka.
Bo tak jak jazda po mieście wymaga refleksu, uważności i przewidywania wielu zmiennych jednocześnie, tak projektowanie wnętrz wymaga zrozumienia emocji, rytmu życia i codziennych nawyków ludzi, którzy będą w tej przestrzeni funkcjonować. Dobry projekt nie polega wyłącznie na tym, żeby przestrzeń była estetyczna. Ona musi prowadzić człowieka intuicyjnie, dawać poczucie komfortu, bezpieczeństwa i naturalności poruszania się.




Gdybyś mogła zaprojektować jeden samochód inspirowany swoją osobowością, jakim byłby autem?
Auto oparte na kontraście między stabilnością a dynamiką. Gabarytowo duży, o mocnej bryle, ale jednocześnie z wyrazistym sportowym charakterem. Widzę go w futurystycznych, lekko kanciastych formach z wyraźnie zaakcentowanym detalem. Ważny byłby też kolor... autorski lakier, który zmienia kolor w zależności od światła.
WENUS pokazuje kobiety, które budują własny świat po swojemu. Czy architektura nauczyła Cię bardziej kontroli czy odwagi?
Architektura nauczyła mnie przede wszystkim odwagi do wychodzenia poza schematy. W naszej branży często powtarza się hasło, że 'kartka wszystko przyjmie', ale dla mnie projektowanie nigdy nie było wyłącznie tworzeniem wizji oderwanych od rzeczywistości. Najciekawsze projekty powstają właśnie wtedy, kiedy odważnie przesuwamy granice z poszanowaniem funkcji, technologii i wiedzy.



Wyobraź sobie, że projektujesz przestrzeń oddającą współczesną kobiecość. Jak wyglądałoby takie wnętrze i czego na pewno by w nim NIE było?
Byłoby to wnętrze oparte na harmonii, spokoju i świadomej prostocie. Widzę je jako przestrzeń z czystymi, wyważonymi formami, gładkimi powierzchniami i bardzo przemyślaną kompozycją, w której każdy element ma swoje miejsce i znaczenie.
Uporządkowane, ale nie chłodne, raczej konkretne i świadome. Z jedną mocną dominantą, która buduje jego charakter. Idąc dalej, postawiłabym na subtelne kontrasty materiałów, faktur czy światła, nadającymi przestrzeni głębi i emocji. Na pewno nie byłoby chaosu, nadmiaru dekoracji ani rzeczy przypadkowych. Współczesna kobiecość kojarzy mi się z siłą ukrytą w prostocie, pewnością siebie i spokojem, który nie potrzebuje nadmiernego manifestowania.
Zdjęcia: Magazyn The ARQ
„WENUS” – Sara Sandzewicz
Miejsce: Zielona Góra
→ Skradnij Show z The ARQ!
Kultowe marki są widoczne... Ty też możesz! The ARQ to kuratorski Digital Mag oraz Agencja Storytellingowa, która pomaga markom budować wartość. Tworzymy narracje wizualne, edytoriale, filmy oraz kampanie PR, które pogłębiają więź pomiędzy marką, a jej odbiorcami. Traktujemy komercyjne historie z wrażliwością zarezerwowaną dla sztuki. [Sprawdź!]
Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/pol_b.jpg)
Są wydarzenia, które nie próbują być „największe”. Zamiast tego budują atmosferę, której nie da się podrobić. Atmosferę opartą na pasji, świadomym odbiorcy i ludziach, którzy naprawdę mają coś do powiedzenia. Właśnie takie były pierwsze targi Polisz Niche. Wydarzenie, które połączyło perfumiarzy, kolekcjonerów, twórców i osoby dopiero odkrywające świat perfum niszowych.
23 maja, w kultowej przestrzeni Mysia 3, zapach stał się czymś więcej niż produktem. Był pretekstem do spotkań, historii i doświadczeń, które trudno zamknąć w jednym flakonie.
To pierwsze tego typu wydarzenie w Polsce zorganizowane przez twórców marki PROFUNDUM oraz K21. The ARQ było oficjalnym partnerem medialnym, tak więc wróciliśmy z Warszawy z pięknymi kadrami oraz wspomnieniami. Dodatkowo wybraliśmy 5 marek, które naszym zdaniem skradły show! Zobaczcie sami...
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_6098.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_5993.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_6018.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_5928.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_5926.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_5941.jpg)
Potencjał polskiej sceny jest ogromny!
Polisz Niche odbyło się w przestrzeni Mysia 3. Miejscu, które od lat łączy kulturę, design i współczesny lifestyle. To właśnie tam spotkali się polscy perfumiarze, niezależne marki, zagraniczni goście oraz społeczność skupiona wokół perfum niszowych. Mieliśmy przyjemność obserwować z bliska, jak pierwsza edycja targów momentalnie przyciągnęła ogromne zainteresowanie odwiedzających.
Mimo debiutanckiego charakteru wydarzenia, Polisz Niche od początku sprawiało wrażenie projektu tworzonego z dużą świadomością i wyczuciem estetyki.
Oprócz stoisk wystawców uczestnicy mogli wziąć udział w dyskusjach, sniff session oraz rozmowach, które pokazywały, że perfumy coraz częściej stają się częścią szerszej kultury. Niszowe marki perfum są według nas bardzo blisko branży fashion, design czy sztuki użytkowej. Frekwencja, energia i poziom organizacji tylko potwierdziły, że polska scena perfum niszowych czekała na takie wydarzenie od dawna.
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_5825.jpg)
Nisza, która buduje własny język...
Warto zauważyć, że targi pokazały również, jak bardzo rozwinęła się branża perfum niszowych. Wśród wystawców pojawiły się zarówno marki budujące minimalistyczne, konceptualne narracje, jak i twórcy stawiający na emocjonalność, rzemiosło czy wyraziste kompozycje inspirowane podróżami, naturą albo kulturą współczesną.
Każde stoisko opowiadało własną historię! Nie tylko zapachem, ale też sposobem prezentacji, komunikacją i estetyką.
Takie wydarzenia są dziś szczególnie ważne dlatego, że pozwalają odbiorcom doświadczać perfum w bardziej świadomy sposób. To przestrzeń dla osób szukających czegoś bardziej osobistego niż masowe premiery. Polisz Niche to idealne miejsce dla kolekcjonerów, estetów, ludzi związanych z modą, designem czy sztuką, ale...! Przede wszystkim dla tych, którzy po prostu chcą odkrywać zapachy z większą uważnością. W świecie przesyconym produktami perfumy niszowe coraz częściej stają się formą ekspresji i elementem osobistej narracji.
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_6185.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_6353.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_6403.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_6282.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_6210.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_6304.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_6339.jpg)
5 marek, które skradły show!
Spośród wszystkich obecnych marek wybraliśmy 5 wystawców, którzy szczególnie zwrócili naszą uwagę. Nie tylko samymi kompozycjami zapachowymi, ale też sposobem budowania świata wokół marki. Od ekspozycji, przez identyfikację wizualną, po atmosferę i kontakt z odwiedzającymi. To właśnie takie projekty pokazują, że współczesna perfumeria niszowa coraz mocniej operuje doświadczeniem, emocją i spójną estetyką, wychodząc daleko poza sam produkt.
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/DSC00157.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/DSC00158.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/DSC00160.jpg)
I. Chronicles
Chronicles to marka, w której perfumiarzem jest Alan Balewski - Niezależny polski perfumiarz i badacz psychologii zapachu. Jeśli to nazwisko jeszcze nie jest Wam znane to musicie sporo nadrobić! Chronicles to portrety zapachowe najważniejszych wydarzeń w dziejach ludzkości. Dbałość o szczegóły, packaging i zapachy to jedna wielka retrospekcja, która przeniosła nas w czasie! Boston Tea Party zapamiętamy teraz na zawsze!
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_5902.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_6025.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_6019.jpg)
II. MIOSHO
MIOSHO to rzemieślnicza marka z Krakowa, która powstała w 2025 roku! Założycielka marki - Julia Szostak, zdecydowała się postawić na składniki roślinne, które dominują w jej zapachach. Nas urzekła forma ich prezentacji na targach w formie 'wysypu' z torebki. Prosty i bardzo efektowny zabieg dające znacznie ciekawszy kontekst emocjonalny. MIOSHO pochyla się nad tym, co autentyczne i nieokiełznane. Lost in Cedar to naszym zdaniem jedna z ciekawszych kompozycji targów.
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/DSC00189.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/DSC00193.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_5840.jpg)
III. Rhyton
Rhyton to zespół dwóch perfumiarek z Krakowa. Świetnie wyeksponowana marka - zarówno na targach, jak i w digitalu. Notatki zapachowe w formie starych kart bibliotecznych, stare mapy i ciekawa typografia skradła nasz wzrok bardzo szybko. Dziewczyny tworzą perfumy, zapachy do domu oraz oprawy zapachowe, ale na pewno tworzą markę!
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/DSC00171.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/DSC00175.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/DSC00173.jpg)
IV. Cloudy
Cloudy to projekt Klaudii Grabowskiej, który powstał w 2023. Marka łączy jej personalny styl i charakter z jakościowymi kompozycjami zapachowymi. Kolejka do stoiska Klaudii to było dla nas prawdziwe wyzwanie! Lista zapachów prezentowana w formie menu, minimalistyczne etykiety i charakterystyczne flakony były wręcz rozchwytywane przez uczestników targów. Od nas duuuuuży plus za Art Direction.
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/DSC00124.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/DSC00132.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/DSC00137.jpg)
V. Scentorium i...?
Scentorium to niszowa perfumeria z Bukaresztu, specjalizująca się w wyjątkowych i ciężko dostępnych zapach. Obok tego stoiska nie dało się po prostu przejść obojętnie. Trochę ołtarz, trochę piwnica ale...! Tu zaznaczmy, że Scentorium zaprezentowało zapachy kilku marek (Ataraxia, ALTRA, Byermia), ale największą uwagę przyciągało PROFUNDUM. Niezmiennie jesteśmy fanami Dominika i Bartka, który konsekwentnie podbija scenę niszowych perfum w Polsce.
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_6201.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/IMG_6278.jpg)
![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/dddd.jpg)
To dopiero początek!
Polisz Niche pokazało, że wokół perfum niszowych w Polsce powstała świadoma i bardzo zaangażowana społeczność. To wydarzenie zbudowane na autentycznych spotkaniach, estetyce i pasji, które już przy pierwszej edycji udowodniło ogromny potencjał całej sceny. Jeśli kolejne odsłony utrzymają ten poziom, Polisz Niche ma szansę stać się jednym z najważniejszych wydarzeń perfumeryjnych nie tylko w kraju!
The ARQ Transparency Note
Ten materiał powstał w ramach współpracy, ale...! Organizatorzy nie mieli wpływu na treść publikacji, opinię redakcji ani finalny charakter materiału. W The ARQ pokazujemy wyłącznie marki, wydarzenia, estetykę i produkty, które autentycznie rezonują z naszym światem.
→ Skradnij Show z The ARQ!
Kultowe marki są widoczne... Ty też możesz! The ARQ to kuratorski Digital Mag oraz Agencja Storytellingowa, która pomaga markom budować wartość. Tworzymy narracje wizualne, edytoriale, filmy oraz kampanie PR, które pogłębiają więź pomiędzy marką, a jej odbiorcami. Traktujemy komercyjne historie z wrażliwością zarezerwowaną dla sztuki. [Sprawdź!]
Let there be glow! Czyli za co pokochaliśmy markę KLOO? [Recenzja]
![Let there be glow! Czyli za co pokochaliśmy markę KLOO? [Recenzja]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/kloo1.jpg)
Kochamy dobry design, dlatego zazwyczaj rezonujemy z markami ze świata technologii, architektury, automotive, health & lifestyle, ale...! Branża beauty & skincare nie odstaje tu absolutnie w tyle i oprócz pielęgnacji, szuka coraz to nowych sposobów na zaistnienie na rynku. A gdyby po prostu zrobić coś dobrze, szczerze i zamknąć to w minimal design? No właśnie... tak na naszym radarze pojawia się KLOO.
KLOO to polska marka skincare, która udowadnia, że skuteczna pielęgnacja nie musi oznaczać dziesiątek kroków i przesadnie skomplikowanych rytuałów.
Fundamentem marki jest prostota, świadome podejście do skóry oraz idea „naturalny, czyli Twój” . Bez presji perfekcji i bez narzucania jednego kanonu piękna. KLOO skupia się na tworzeniu produktów, które mają działać szybko, skutecznie i intuicyjnie, jednocześnie pozostając estetycznym elementem codzienności.
![Let there be glow! Czyli za co pokochaliśmy markę KLOO? [Recenzja]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/kloo5.jpg)
![Let there be glow! Czyli za co pokochaliśmy markę KLOO? [Recenzja]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/kloo9.jpg)
Spójny świat marki
To, co szczególnie przyciągnęło nas do KLOO, to niezwykle spójny świat marki. Od minimalistycznego designu opakowań, przez komunikację wizualną, aż po atmosferę wydarzeń i premier organizowanych wokół brandu. Widać tu wyraźnie, że skincare jest traktowany nie tylko jako kosmetyk, ale również doświadczenie estetyczne i lifestyle’owe.
Charakterystyczna identyfikacja wizualna, dopracowane kampanie oraz nowoczesne podejście do pielęgnacji sprawiają, że marka wyróżnia się na tle wielu konkurencyjnych brandów beauty.
KLOO bardzo konsekwentnie buduje świat, w którym design, jakość i codzienny komfort funkcjonują obok siebie w naturalny sposób. No powiedzmy sobie szczerze... charakterystycznego fioletu marki nie da się nie zauważyć.
![Let there be glow! Czyli za co pokochaliśmy markę KLOO? [Recenzja]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/kloo6.jpg)
![Let there be glow! Czyli za co pokochaliśmy markę KLOO? [Recenzja]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/kloo7.jpg)
Naturalny glow!
Dwa produkty, które zrobiły wokół marki chyba najwięcej szumu to Healthy Glow Cream oraz Anti-Ox Serum, czyli krem i serum. Już od pierwszej aplikacji czuć, że formuły zostały dopracowane z ogromną uwagą na komfort skóry i sensorykę użytkowania. Healthy Glow daje piękne, naturalne rozświetlenie i efekt świeżej, wypoczętej skóry, jednocześnie pozostając lekkim i bardzo przyjemnym w noszeniu na co dzień. Z kolei Anti-Ox świetnie wygładza cerę, łatwo się aplikuje i pozostawia subtelny efekt glow, który wygląda niezwykle naturalnie. To kosmetyki, które nie tylko pielęgnują, ale również sprawiają, że codzienna rutyna staje się po prostu przyjemniejsza.
![Let there be glow! Czyli za co pokochaliśmy markę KLOO? [Recenzja]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/kloo8.jpg)
![Let there be glow! Czyli za co pokochaliśmy markę KLOO? [Recenzja]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/kloo3.jpg)
![Let there be glow! Czyli za co pokochaliśmy markę KLOO? [Recenzja]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/kloo4.jpg)
Modern Aware!
Jednym z najbardziej świadomych elementów filozofii KLOO jest opcja refill, dzięki której marka zachęca do bardziej odpowiedzialnej pielęgnacji i ograniczania nadmiaru opakowań. System wymiennych wkładów pozwala zachować oryginalne opakowanie kosmetyku, uzupełniając jedynie sam produkt. Wygodnie, estetycznie i bardziej ekologicznie. To rozwiązanie świetnie wpisuje się w nowoczesne podejście do beauty, gdzie design i troska o środowisko mogą funkcjonować obok siebie w naturalny sposób.
The ARQ Transparency Note
Ten materiał powstał w ramach współpracy z marką KLOO, od której otrzymaliśmy produkty, ale...! Producent nie miał wpływu na treść publikacji, opinię redakcji ani finalny charakter materiału. W The ARQ pokazujemy wyłącznie marki, estetykę i produkty, które autentycznie rezonują z naszym światem.
→ Skradnij Show z The ARQ!
Kultowe marki są widoczne... Ty też możesz! The ARQ to kuratorski Digital Mag oraz Agencja Storytellingowa, która pomaga markom budować wartość. Tworzymy narracje wizualne, edytoriale, filmy oraz kampanie PR, które pogłębiają więź pomiędzy marką, a jej odbiorcami. Traktujemy komercyjne historie z wrażliwością zarezerwowaną dla sztuki. [Sprawdź!]
Mortal Kombat II wjechał do kin - Bawiliśmy się świetnie!

Są filmy, które ogląda się dla kina. I są też takie, które ogląda się dla czystej frajdy. Mortal Kombat II zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Jest brutalny, świadomie przerysowany i momentami absurdalny, ale...! Jest to również powrót do świata, który wychował całe pokolenie graczy. My bawiliśmy się świetnie!
"Kicz", ale z nutką nostalgii!
Dla wielu widzów Mortal Kombat to nie tylko film albo gra, ale zwyczajnie kawał dzieciństwa. Automaty, kapsle, pierwsze fatality oglądane u znajomych i ten specyficzny miks absurdu, brutalności i klimatu lat 90. Pierwsza ekranizacja z 1995 roku dziś ma status kultowego kiczu.
Film był jednocześnie fantasy, horrorem i kung-fu widowiskiem, który momentami kompletnie nie wiedziało, czym chce być.
Dopiero reboot z 2021 roku uporządkował ten chaos i zamiast udawać „poważne kino”, postawił na widowisko świadome własnej przesady. Mortal Kombat II idzie jeszcze dalej i po prostu daje fanom dokładnie to, czego oczekują: brutalne walki, przerysowanych bohaterów i dużo zabawy. Możecie ufać nam na słowo... roli Baraki nie zapomnicie nigdy!



Obsada i powrót turnieju!
Największą nowością sequela jest pojawienie się Karl Urban w roli Johnny’ego Cage’a i trzeba przyznać, że to strzał w dziesiątkę. Film mocniej skręca w stronę humoru, bardziej przypomina szalone widowisko inspirowane grami, niż próbę realistycznego kina akcji. Pojawia się też pełnoprawny turniej Mortal Kombat, którego brakowało w poprzedniej części.
Widzowie chwalą przede wszystkim widowiskowe fatality, mocniejsze tempo, lepsze efekty specjalne oraz...! Bardzo dobrze odegranego Shao Kahna granego przez Martyna Forda.
Tutaj warto wspomnieć o jednym zabiegu, który filmowcom wyszedł bardzo dobrze. Tak Mortal Kombat śmieje się momentami sam z siebie, ale...! Zło w najczystszej postaci, czyli wspomniany Shao Kahn jest zawsze zły! Każda scena buduje tę postać i nie drwi z niej ani razu. Była bardzo cienka granica, żeby ten film zepsuć, a jednak... udało się! Na ekranie pojawiają się również Kitana oraz Jade, a całość dużo bardziej przypomina klimat kultowych gier niż wcześniejsze ekranizacje.



Tego nie wiecie...!
Wokół II części kręci się kilka ciekawych faktów. Po pierwsze, produkcja była kręcona w Australii i została przerwana przez hollywoodzki strajk aktorów SAG-AFTRA w 2023 roku, przez co premiera filmu została przesunięta. Sam Karl Urban przyznał w wywiadach, że rola Johnny’ego Cage’a była jedną z najbardziej wymagających fizycznie w jego karierze.
Podczas treningu w domu do sceny walki z Baraką, Karl Urban przypadkowo zdemolował własną kuchnię.
Kolejna ciekawostka dotyczy aspektu wizualnego. Film wygląda naprawdę dobrze. Twórcy inspirowali się estetyką najnowszych gier z serii, chcąc oddać ich brutalność, groteskę i przesadzony styl. "Last but not least..." Współtwórca marki Mortal Kombat, Ed Boon, pojawia się w filmie w krótkim cameo jako barman.
→ Skradnij Show z The ARQ!
Kultowe marki są widoczne... Ty też możesz! The ARQ to kuratorski Digital Mag oraz Agencja Storytellingowa, która pomaga markom budować wartość. Tworzymy narracje wizualne, edytoriale, filmy oraz kampanie PR, które pogłębiają więź pomiędzy marką, a jej odbiorcami. Traktujemy komercyjne historie z wrażliwością zarezerwowaną dla sztuki. [Sprawdź!]
"Człowiek nowym premium" - Czyli białko bije krzem! [Artur Roguski]

W dobie rozpychającej się łokciami sztucznej inteligencji warto pozostać człowiekiem. Warto też być rozrzutnym, a nie sknerą, która szuka wszędzie oszczędności. Część z nich w najbliższej przyszłości może okazać się zgubna dla wielu marek osobistych czy firm. Nie zapominajmy, że człowiek ma swoją wartość, a premium swoją cenę.
"Stan obecny"
Na początek garść danych. Po pierwsze ponad połowa treści tworzonych online nie jest już dziełem białka (człowieka) tylko krzemu (sztucznej inteligencji). Po drugie jesteśmy zalewani informacjami, że ciągle jakaś duża korporacja wyrzuciła na bruk masę ludzi.
Ładne PR-owe gadki nie są w stanie dobrze ukryć faktu, że Ci ludzie zostali potraktowani nie jako zasób, ale jako koszt.
Tak to już jest z nowymi technologiami, które powstają, aby pomagać ludziom, sprawiać, że poziom ich życia wzrośnie - na koniec zawsze jest tak samo i są wykorzystywane do tego, aby bogaci jeszcze bardziej się bogacili. W tym miejscu polecam gorąco książkę „Władza i postęp. Tysiąc lat walki o technologię i dobrobyt”. Przy okazji może wyleczysz się ze ślepej wiary w dobre intencje wygłaszane przez szefów bigtechów przy każdej możliwej sposobności.
Byle jakość w dłuższej perspektywie!
Trochę przeraża mnie, że tak dużo ludzi nie wie, na jakiej zasadzie działają modele LLM obecne w asystentach sztucznej inteligencji. Jeśli należysz do tej grupy, to nie wchodząc w szczegóły, zdradzę Ci, że one biorą wszystko, co znajdą, a potem to uśredniają. Gdy spytasz o coś chatGPT czy Gemini to zapewne udzieli Ci najbardziej bezpiecznej i powszechnie akceptowanej odpowiedzi. Czyli takiej, która nie rozwija.
Ulegamy magii nowych technologii, nie zastanawiając się jaką cenę przyjdzie nam za to zapłacić. Tak było i jest w przypadku social media. Tak jest i będzie w przypadku AI.
Wszystko staje się miałkie, mdłe, byle jakie. Dobitnym tego przykładem są reklamy tworzone z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Tu krytyka spadła już na marki tj. Coca-Cola czy McDonald’s. Idąc dalej, są to również teksty pisane przez mediaworkerów w serwisach informacyjnych czy wręcz całe książki lub ebooki, które zalewają internet.
!["Człowiek nowym premium" - Czyli białko bije krzem! [Artur Roguski]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/edit3.jpg)
Krzem ma AI, białko ma DNA - które jest ważniejsze?
Ewolucja opiera się na błędach. Te są stale popełnianie podczas przepisywania DNA oraz RNA. Większość tych błędów ma oczywiście bardzo negatywne skutki i takie organizmy czeka zagłada, ale część z nich jest podstawą rozwoju czy przystosowywania się do nowych warunków.
To długi proces, trwający setki tysięcy lat w optymistycznym założeniu, więc średnio nas interesuje. Nasza uwaga jest skierowana na rzeczy dziejące się tu i teraz. Na przykład tworzenie treści i komunikacja jest taką sprawą, która w większości z nas siedzi w głowie zarówno prywatnie, jak i zawodowo. I tutaj krzemowe AI pozwala nam tworzyć dużo i szybko. Czy to oznacza, że lepiej?
Eksperci dosyć zgodnie zauważają, że dzięki sztucznej inteligencji średnia jakość treści w skali globalnej się poprawi, ale... ciężej będzie się wybić, wyróżnić.
Przypomnij sobie jak działa AI – ona uśrednia, robi bezpieczne rzeczy i niezbyt często się myli. Nie jest w stanie (przynajmniej na tę chwilę) wyjść poza pewne schematy i stworzyć coś, czego nie było.
To dalej pozostaje domeną człowieka. Człowieka, który może nie operuje tak olbrzymią mocą obliczeniową, ale odczuwa emocje. Odpowiadając na powyższe pytanie, co jest ważniejsze czy krzem, czy białko trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź, co do której będzie pełna zgodność w społeczeństwie. Dla mnie jednak białko zawsze wygrywa na koniec, chociaż jego przewaga nad krzemem trochę stopniała w ostatnich latach.
!["Człowiek nowym premium" - Czyli białko bije krzem! [Artur Roguski]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/edit2.jpg)
Od prasy do człowieka
Kiedyś prasa była jednym z głównych, powszechnych nośników informacji oraz edukacji. Teraz jest formatem premium, który podkreśla status danej osoby. Dzieje się tak, ponieważ papier ma swoją cenę. Kosztować coraz więcej będą też treści tworzone przez człowieka, bo te generowane przez sztuczną inteligencję są praktycznie darmowe. Wystarczy wpisać prompt i wcisnąć opublikuj.
Człowiek ma zmysł, wyczucie estetyki i skłonność do popełniania błędów, które może poprawić. To ma swoją cenę i warto ją zapłacić.
Jak to wygląda w praktyce? Podczas sesji zdjęciowej robione są setki zdjęć, z których tylko kilka trafi do ekskluzywnego edytorialu na stronie lub do printu. Tekst 'przechodzi' zazwyczaj przez kilka osób, które sprawdzają jego poprawność, styl i zgodność z rzeczywistością. Gdy tworzone są treści wideo, to przysłowiowej „surówki” jest kilka razy więcej niż to, co finalnie ujrzy światło dzienne. Pytanie... dlaczego to wszystko ma sens?
Ponieważ te wszystkie niewykorzystane zdjęcia, klipy oraz akapity tekstu są błędami w „ewolucji tworzenia treści”. Ta ewolucja jest pomijana przez sztuczną inteligencję. Dlatego to, co tworzy człowiek, jest i będzie nosiło znacznik „Premium”.
Autor: Artur Roguski
→ Skradnij Show z The ARQ!
Kultowe marki są widoczne... Ty też możesz! The ARQ to kuratorski Digital Mag oraz Agencja Storytellingowa, która pomaga markom budować wartość. Tworzymy narracje wizualne, edytoriale, filmy oraz kampanie PR, które pogłębiają więź pomiędzy marką, a jej odbiorcami. Traktujemy komercyjne historie z wrażliwością zarezerwowaną dla sztuki. [Sprawdź!]
OBUCHOWICZ - Nowy rozdział rodzinnej marki to wyjście poza kuchnie!

Jeszcze kilka lat temu marka OBUCHOWICZ kojarzona była przede wszystkim z projektowaniem i realizacją wysokiej klasy zabudów kuchennych. 8 maja mieliśmy okazję świętować nowe otwarcie! Od teraz OBUCHOWICZ MEBLE to rozszerzenie oferty o kompleksowe projektowanie, produkcję i montaż mebli do całych wnętrz. To naturalna ewolucja marki, która przez lata budowała swoją pozycję na jakości wykonania, funkcjonalności oraz indywidualnym podejściu do klienta.
Nowy showroom stał się symbolicznym początkiem tej zmiany. Był live cooking, spotkanie z architektami oraz prezentacja najnowszych rozwiązań AGD od BORA — niemieckiej marki premium, założonej w 2007 roku przez Williego Bruckbauera, która zrewolucjonizowała rynek nowoczesnych urządzeń kuchennych. Zobaczcie relację z tego wieczoru!







Współpraca z BORA
Warto nadmienić, że wydarzenie było również oficjalnym ogłoszeniem współpracy z marką BORA. Niemiecki producent innowacyjnych systemów AGD od lat redefiniuje współczesne gotowanie poprzez technologię, ergonomię i minimalistyczny design. Tym samym OBUCHOWICZ MEBLE została jedynym oficjalnym partnerem marki BORA w województwie lubuskim. Podczas otwarcia goście mogli zobaczyć najnowsze rozwiązania marki w praktyce, poznając urządzenia tworzone z myślą o komforcie codziennego życia i zdrowym stylu funkcjonowania.
Technologiczny pokaz i live cooking!
Jeśli o AGD mowa, to musiało być miejsce na gotowanie! Centralnym punktem wieczoru był live cooking, podczas którego zaprezentowano możliwości nowoczesnych urządzeń AGD oraz inteligentnych rozwiązań wykorzystywanych we współczesnych kuchniach premium.
Oprócz rozwiązań BORA, goście mieli okazję zobaczyć m.in. innowacyjny system Quooker, czyli kran oferujący nie tylko standardowe funkcje, ale również wrzątek, wodę filtrowaną oraz gazowaną.
W showroomie pojawiły się także rozwiązania technologiczne, które coraz mocniej definiują przyszłość nowoczesnych wnętrz: system kieszeniowy REVEGO, wysuwana z blatu winda NINKA QANTO czy systemy organizacji wewnętrznej marki PEKA. Wszystko po to, aby pokazać, że współczesne projektowanie nie kończy się na estetyce. Dzisiaj ważna jest intuicyjność, ergonomia i technologia ukryta w detalach.











Czego się dowiedzieliśmy?
Nowe otwarcie showroomu OBUCHOWICZ było jednak czymś więcej niż prezentacją produktów. To spotkanie ludzi, rozmów i doświadczeń, których nie da się zastąpić ekranem telefonu czy katalogiem online. Możecie wyobrazić sobie nasze miny, kiedy dowiadujemy się że istnieje kran z gazowaną wodą, potencjometry piekarnika ze ściąganymi pierścieniami, aby chronić dzieci, inteligentny piekarnik, który myje się jak zmywarka lub szafa, która składa się jak harmonijka.
W czasach, gdy większość inspiracji konsumujemy cyfrowo, takie wydarzenia przypominają, jak ważny pozostaje realny kontakt z designem, materiałem i drugim człowiekiem.
Najlepsze wnętrza, podobnie jak najlepsze marki, buduje się dziś nie tylko wokół produktu, ale wokół emocji, relacji i doświadczeń, które zostają z nami na dłużej. Jeżeli marzycie o nowoczesnych rozwiązaniach nie tylko w kuchni, to musicie zajrzeć do showroomu OBUCHOWICZ.




→ Skradnij Show z The ARQ!
Kultowe marki są widoczne... Ty też możesz! The ARQ to kuratorski Digital Mag oraz Agencja Storytellingowa, która pomaga markom budować wartość. Tworzymy narracje wizualne, edytoriale, filmy oraz kampanie PR, które pogłębiają więź pomiędzy marką, a jej odbiorcami. Traktujemy komercyjne historie z wrażliwością zarezerwowaną dla sztuki. [Sprawdź!]



![KYOTO Coffee Roasters - Jak brzmi dobra kawa? [RECENZJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/06/kyoto1-uai-258x168.jpg)

![Ferrari Luce - Internet przemówił, ale zapomniał o jednym... [KOMENTARZ]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/ferrari1-uai-258x145.jpg)

![Polisz Niche 2026 - Kiedy zapach staje się wydarzeniem! [RELACJA]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/pol_b-uai-258x172.jpg)
![Let there be glow! Czyli za co pokochaliśmy markę KLOO? [Recenzja]](https://thearq.pl/wp-content/uploads/2026/05/kloo1-uai-258x178.jpg)


