MX-30, czyli Mazda idzie pod prąd!

Kilka dni temu mieliśmy niebywałą okazję uczestniczenia w przedpremierowych jazdach testowych najnowszym dzieckiem Mazdy. Dzieckiem, ponieważ mówimy o ich pierwszym samochodzie elektrycznym. Od pierwszej chwili towarzyszyła nam zabawna anegdota… ‘Mazda idzie pod prąd’, dosłownie i w przenośni. Oczywiście znając nas, zwróciliśmy uwagę na kilka ciekawych szczegółów. Czy jest to samochód, który powinien stać w Waszym garażu? Przekonajcie się sami.

DESIGN PRZYJAZNY ŚRODOWISKU

Z której strony byśmy na nią nie spojrzeli, to widzimy piękno Mazdy. Filozofia KODO oraz wykończenie 3-TONE sprawia, że jest to auto naprawdę wyjątkowe. Szczególną uwagę zwraca jej opływowe nadwozie z przyjazną ‘twarzą’, drzwi typu freestyle, listwa z wytłoczoną nazwą marki w słupku C oraz piękne lampy LED z tyłu.

Całość wygląda ‘drogo’ niczym ekskluzywna porcelana

Najbardziej podoba nam się jednak fakt, że jest to przede wszystkim Mazda, a dopiero później samochód elektryczny. Brawo!

WNĘTRZE Z KORKA I BUTELEK

Siadamy za kierownicę i co? Po pierwsze wita nas bardzo wygodny fotel. Ekologiczna skóra, tzw. ‘Oddychające tkaniny’ oraz drewno korkowe podkreślają ideę… hej!… jestem przyjazna środowisku. Czy to brzmi i wygląda sztucznie? Nie! Skóra jest niezwykle miękka, a całość wnętrza to kolejny pstryczek w nos marek z najwyższej półki cenowej. Wnętrze MX-30 to wnętrze, z którego smutno jest wysiadać. Pozycja za kierownicą oraz ergonomia jest wyśmienita. Wszystko, czego dotykają nasze dłonie, sprawia wrażenie materiałów premium. Tylne miejsca zajmujemy po otwarciu charakterystycznych drzwi typu freestyle. Miejsca tu dostatek, więc tylko osoby powyżej 185 cm wzrostu mogą poczuć się ‘nieswojo’. Zegary są czytelne, a system infotainment znamy już z pozostałych modeli Mazdy. Warto również wspomnieć o pływającej konsoli centralnej, która jest bardzo przemyślana. Znajdziemy tu znane już przyciski i funkcje, ale po raz pierwszy pojawia się również dodatkowy ekran, który steruje klimatyzacją pojazdu. Oprócz funkcji dotykowych Mazda postanowiła umieścić fizyczne skróty po bokach ekranu… ktoś pomyślał!

Korek… zdecydowanie podkreśla przyjazny naturze styl, ale jest też czymś nowym. Nawet jeżeli to wszystko to marketing, to trzeba przyznać, że Mazda jest na najwyższym poziomie Brand Identity. W odczuciu nie jest to korek znany z podkładek na klawiaturę, ponieważ producent zabezpieczył go specjalną powłoką, aby posłużył nam na lata.

MAZDA IDZIE POD PRĄD!

I tu czekało nas totalne zaskoczenie. Warto przypomnieć, że MX-30 spotkała się z krytycznymi uwagami, jeszcze przed premierą, ze względu na swój zasięg WLTP, który wynosi ok 200 km. Tylko czy Mazda ściga się na liczby, czy ‘Idzie pod prąd’? Właśnie to drugie… i to bardzo konsekwentnie. Po pierwsze chodzi prawdziwy ślad węglowy. Baterie są mniejsze niż u konkurencji, stąd i zasięg musi być mniejszy. Po drugie, MX-30 ma być drugim autem w rodzinie… do miasta!

JAK JEŹDZI?

Wciskamy pedał, ruszamy i…? Piękno maksymalnego momentu od pierwszej chwili i maksimum frajdy z prowadzenia. Rozpędzaniu towarzyszy przyjazny pomruk, a moc silnika elektrycznego to 145 KM i 270 Nm. Zapomnijmy jednak na chwilę, że pod maską jest elektryk, ponieważ nowa Mazda to jedno z najlepiej prowadzących się aut w ofercie producenta. Miejsca ustępuje tylko roadsterowi MX-5.

MX-30 pięknie trzyma się drogi, reaguje na najmniejsze komendy kierownicy i wspaniale przemieszcza się w miejskim korku. Zawieszenie przypomina zestrojeniem auto sportowe z naciskiem na komfort, czyli taki złoty środek. A jak jest naprawdę z tym zasięgiem? Według badań przeciętny Europejczyk pokonuje dziennie mniej niż 50 km. Jeżeli tak, to zasięg 200 km jest już w zupełności wystarczający. Poza tym, kto mówi o pełnym rozładowaniu i ładowaniu? Auto elektryczne powinno być doładowywane! Poza tym w mieście jesteśmy w stanie ten zasięg znacznie zwiększyć.

PRZEMYŚLANA I WYJĄTKOWA

Podsumowując, nowa Mazda MX-30 zwyczajnie nas przekonała. Zdecydowanie posiada ducha marki, świetnie się prowadzi i została zaprojektowana w myśl konkretnej idei. Wszystko, co będzie towarzyszyć Wam w niej na co dzień, zostało wykonane z najwyższą starannością. Na koniec wspomnijmy o cenie. Biorąc pod uwagę jej wyposażenie i standard, to jest to najlepiej wyceniona Mazda w ofercie marki. Elektryczną Mazdę możecie kupić już od ok. 143 000 zł.

Artykuł powstał dzięki Mazda Fiałkowski w Zielonej Górze.