Ford Mustang Mach-E – Mocno do przodu!

Już od momentu premiery, a tak naprawdę zapowiedzi, Mach-E wzbudzał niemałe kontrowersje. Sami debatowaliśmy nad słusznością użycia legendarnej nazwy Mustang, ale…! Spędziliśmy z samochodem dłuższą chwilę i jest o czym pisać.

Design? To zdecydowanie Mustang!

Jeżeli można przypisać jakieś charakterystyczne cechy wyglądu legendzie Mustanga, to śmiało możemy powiedzieć, że legenda trwa. Najbardziej kontrowersyjną decyzją związaną z rumakiem na masce było użycie bryły typu SUV.

Mach-E na żywo prezentuje się znacznie lepiej niż w materiałach promocyjnych. Jego sylwetka to odważne przetłoczenia, długa maska, charakterystyczne światła LED i smukła linia opadającego dachu

Przy drzwiach zaczyna się prawdziwa przyszłość. Nie znajdziemy tu tradycyjnych klamek, a nawet tych wysuwanych. Po prostu ich nie ma. Zamiast tego jest przycisk, który otwiera nam poszczególne drzwi. Na słupkach B jest również miejsce na kod PIN oraz ukryty przycisk kłódeczki zamykającej pojazd.

Jedyne zastrzeżenia mieliśmy do samego frontu. Czy maskownica powinna być na pewno w kolorze nadwozia? Taki zabieg stosuje wielu producentów. Nasze designerskie dusze nie mogły się obejść jedynie wyobraźnią, dlatego na końcu artykułu przygotowaliśmy dla Was porównanie.

Środek? Say hello to future!

Zauważyliście, że specyfikacja samochodów zmienia się tak, aby dopasować do oczekiwań nowoczesnego odbiorcy? Wnętrza samochodów zaczynają przypominać małe lounge room’y. Zdecydowanie idziemy w stronę wygody i udogodnień z półki premium.

Wnętrze elektrycznego Mustanga to prawdziwy skok o kilka lat do przodu. Znajdziemy tu mnóstwo miejsca, czytelny kokpit i ogromny ekran w samym centrum

Oczywiście pionowy tablet o przekątnej 15.5″ z wbudowanym pokrętłem Volume gra tu pierwsze skrzypce, ale warto też zwrócić uwagę na resztę. Sound? Nie mamy tu typowego rozłożenia z głośnikami w desce, drzwiach i subwooferem z tyłu… nie! Deska rozdzielcza Mech-E jest jednym wielkim Sound Barem od B&O Play. Oczywiście są miejsca, gdzie zdamy sobie sprawę, że nie mamy do czynienia z marką premium, ale Mustangom się wiele wybacza.

Doświadczenie ‘Tech’

Siadamy za kierownicą i…? Mamy do czynienia z prawdziwym komputerem. Nowy system SYNC 4A wymaga przyzwyczajenia, ale po chwili będziemy w domu. Z początku wszystko na ekranie wydaje się za duże (na oko dizajnera), ale z drugiej strony jest czytelne i funkcjonalne podczas jazdy.

Większość funkcji znajdziemy na ekranie głównym systemu infotainment, reszta jest prezentowana na cyfrowym wyświetlaczu znajdującym się za kierownicą

Forda trzeba pochwalić za czytelność i przede wszystkim rzetelność wyświetlanych informacji, szczególnie tych dotyczących zasięgu. A jak wygląda jazda?

Jest mocno do przodu!

Testowany egzemplarz był wyposażony w podstawowy motor o mocy 269 KM i baterię o pojemności 75 kWh. Moment obrotowy dostępny na zawołanie to aż 580 Nm. Dodajmy do tego napęd na cztery koła i nie bez powodu Mach-E stał się właśnie najlepiej sprzedającym się elektrykiem w Polsce.

W prowadzeniu jest to z pewnością Ford. Auto zachęca do dynamicznej (co nie znaczy szybkiej) jazdy. Spod świateł mało kto będzie miał z nami jakiekolwiek szanse do prędkości miastowych. Fun z tego faktu mieliśmy niesamowity. Ogólnie całość konstrukcji zrobiła na nas bardzo dobre wrażenie i na ten moment Mach-E jest zdecydowanie w czołówce naszych ulubionych aut. Na koniec…

A tutaj wizualizacja atrapy w kolorze innym niż nadwozie oraz ewentualnym pattern’em. Chowając ego do kieszeni, stwierdzamy, że Ford podjął mądrą decyzję, ponieważ Mach-E w bieli wygląda już obłędnie bez dwóch zdań! Za udostępnienie samochodu dziękujemy salonowi Ford Germaz Zielona Góra.