LAOWA by Venus Optics, profesjonalne szkła warte uwagi

Poprzednie dziesięciolecie było bardzo owocne dla chińskich firm fotograficznych, co świetnie widać na rynku obiektywów. W sklepach i na aukcjach internetowych nie brakuje marek o egzotycznie brzmiących nazwach, ale większość z nich to tandeta udająca złoto albo tanie zamienniki japońskich i niemieckich szkieł. Na szczęście coraz więcej firm próbuje wyłamać się z tego schematu i tworzy produkty, które nie muszą konkurować jedynie ceną. Moim osobistym odkryciem jest Venus Optics, dla którego innowacyjność i nieszablonowe podejście stanowi filozofię działania.

Firma założona w 2013 roku w Chinach zatrudnia obecnie 131 pracowników (dla porównania Nikon – 25000 osób) co stawia ją w jednym szeregu z lubianym za przystępne ceny Samyangiem. Swoje pierwsze obiektywy sygnowane marką Laowa stworzyła dzięki finansowaniu z platformy Kickstarter. Specjalnością firmy są obiektywy szerokokątne, makro i szerokokątne makro (sic!). W swojej ofercie mają 14 szkieł, a w nich takie cuda:

Laowa 15mm f.2 FE ZERO-D

 

W dniu premiery ta szerokokątna stałka do pełnoklatkowych korpusów była najjaśniejszym obiektywem w swojej klasie. ZERO-D oznacza, że konstruktorzy praktycznie całkowicie wyeliminowali dystorsję. Obecnie obiektyw ma silnego konkurenta ze stajni Sigmy, ale cena, wielkość i możliwość zastosowania tradycyjnych filtrów sprawia, że jest bardzo atrakcyjną opcją dla fotografów architektury czy nocnego nieba.

Laowa 15 mm f/4 Wide Angle Macro

Kolejna “piętnastka” chińskiego producenta to fotograficzny mush-up obiektywu szerokokątnego i makro. Dzięki temu połączeniu możemy fotografować małe obiekty wraz z tłem. To zupełnie nowa i niespotykana w fotografii perspektywa. Jakby atrakcji było mało, twórcy postanowili dorzucić jeszcze funkcję shift (!). Fotografowanie pająków na tle wieżowców nigdy nie było prostsze.

Laowa Probe 24 mm f/14

Przy tym szkle nawet radziecki fotosnajper zdaje się zwykłym akcesorium. Probe ma aż 41 cm długości a jego przednia soczewka jedynie 2 cm średnicy, przez co wygląda jak mały monopod wkręcony w mocowanie obiektywu. Oczywiście ten kuriozalny wygląd ma swoje uzasadnienie. Pozwala maksymalnie zbliżyć się do fotografowanych obiektów i dotrzeć w nieosiągalne wcześniej miejsca. Przednia część obiektywu jest wodoszczelna i można bez obaw zanurzać ją w płynach.

Obiektyw posiada aż 27 soczewek rozmieszczonych w 19 grupach, co zdaniem producenta pozwala zachować większą ilość detali od klasycznych obiektywów makro. Nietypowa budowa wiąże się niestety z ograniczeniem ilości wpadającego światła. Minimalna przysłona f14 wymusza bardzo dobre oświetlenie planu. Inżynierowie częściowo wyeliminowali ten problem montując wokół przedniej soczewki 10 diod LED do doświetlania planu.

Laowa 105mm f/2 STF

Ten krótki portretowy tele to najbardziej klasyczna konstrukcja w zestawieniu. Venus Optics nie poszło jednak na łatwiznę i dorzuciło swoje pięć groszy. 105 Laowa ma największą wśród konkurentów ilość soczewek i elementów specjalnych. Najważniejszym z nich jest pierścień STF (Smooth Trans Focus). To dodatkowa 14-listkowa przysłona, za pomocą której możemy regulować wygląd nieostrości, czyli tzn. Bokeh.

Venus Optics udowadnia, że chiński sprzęt fotograficzny nie musi być jedynie tanim zamiennikiem dla markowych produktów. Pokazuje, że na dość hermetycznym rynku obiektywów jest jeszcze miejsce na innowacje i wyłamywanie się ze schematów. W końcu w fotografii najważniejsza jest kreatywność.

Autor: paplinski.photo