Ola Guzik – „Meta to zawsze najlepsza nagroda!” [Projekt „WENUS”]

Ola Guzik "WENUS" by The ARQ New Balance

Projekt „WENUS” to seria autorskich edytoriali, sesji zdjęciowych, klipów oraz wywiadów, poświęconych kobietom. W The ARQ tworzymy narracje wizualne, edytoriale oraz kampanie PR dla kultowych marek, ale to ludzkie historie 'kręcą’ nas najbardziej. „WENUS” to 12 przedsiębiorczych i absolutnie wyjątkowych kobiet, które stają przed naszym obiektywem. Tym razem na sesję oraz wywiad zaprosiliśmy Olę Guzik.

Biegaczka amatorka z ogromną pasją do ruchu, która swoimi biegowymi doświadczeniami i osiągnięciami dzieli się w mediach społecznościowych. Inspiruje do aktywności, nie boi się wyzwań i konsekwentnie dąży do wyznaczonych celów… najchętniej biegając maratony w różnych zakątkach świata! Ambasadorka marki New Balance, która zawsze z uśmiechem dzieli się swoją autentycznością.

Ola Guzik "WENUS" by The ARQ New Balance

Ola Guzik "WENUS" by The ARQ New Balance

Zacznijmy abstrakcyjnie… co robiłaby Ola Guzik w 2026, gdyby nie biegała?

Z pewnością coś kreatywnego. Nie lubię być zamknięta w jednym schemacie i choć bieganie jest u mnie bardzo usystematyzowane, to podchodzę do niego kreatywnie. Odkrywam nowe rzeczy, nowe bodźce, nowe cele. Mam mnóstwo pasji, które potrafię przekuwać w naprawdę dobre projekty, głównie dlatego, że jestem konsekwentna i uparta.

Widzę siebie prowadzącą własną kawiarnię, może nawet dla biegaczy (śmiech). Albo pracującą w marketingu, choć w pewnym sensie już to robię, budując markę wokół samej siebie. A jeśli chodzi o sportowe wyzwania poza bieganiem, zdecydowanie byłabym pływaczką. Woda to mój żywioł i najlepszy przyjaciel.

Jest taki moment w biegu, po przekroczeniu granicy zmęczenia, kiedy wszystko się upraszcza. Co wtedy zostaje z Ciebie? Ambicja, instynkt, cisza, a może coś zupełnie innego?

Kiedy zaczyna być naprawdę ciężko jedyne, co mi pozostaje, to pogodzić się z tym, że jest ciężko. Muszę dotrwać do końca, niezależnie od tego, czy to trening, czy start. Zostają ze mną ambicja, upór i walka sama z sobą. Totalnie się wyłączam, nie słyszę bodźców z zewnątrz, zostają tylko kroki i oddech, który staram się kontrolować. Tak naprawdę to właśnie wtedy zaczyna się zabawa.

Czasem, gdy czuję się silna, wręcz czekam na ten moment, bo wygrana smakuje wtedy najlepiej. Jest ciężko, ale wiem, że dotrwam, a meta zawsze jest najlepszą nagrodą.

Ola Guzik "WENUS" by The ARQ New Balance

Sport, który uprawiasz to niesamowita dyscyplina. Twoje ciało jest w pewnym sensie narzędziem, komunikatem i marką jednocześnie. Kiedy czujesz, że odzyskujesz nad nim pełną autonomię, a kiedy masz wrażenie, że świat chce je interpretować za Ciebie?

Bieganie jest całym moim życiem, ale potrafię je podzielić na kilka części. Jest bieganie jako ja, ta, która walczy o coraz lepsze wyniki. Jest bieganie jako pasja, którą zarażam osoby biegające na bardzo różnych poziomach. I jest bieganie jako praca, związana z redakcją bieganie.pl.

Ponieważ skupiam się na sobie, na swoich możliwościach i marzeniach, a nie na porównywaniu się z innymi, to czuję, że mam nad sobą pełną kontrolę. Najtrudniej jest wtedy, gdy głowa chce bardzo, a zdrowie nie pozwala.

Wówczas pojawia się poczucie braku kontroli, które potrafi odebrać siły, ale nigdy się nie poddaję i chyba to mnie wyróżnia. Nie muszę być najlepsza na świecie i nigdy nie będę, ale mogę być najlepsza dla samej siebie. Docenianie tego też jest sztuką. Wciąż się jej uczę, ale coraz lepiej mi to wychodzi.

Influencerka to rola, biegaczka to tożsamość. Która z nich częściej Cię chroni, a która częściej odsłania? I czy zdarza Ci się zdejmować obie, żeby pobyć po prostu Olą?

Tak jak mówiłam wcześniej, bieganie ma dla mnie wiele odsłon. Jedna z nich to ta tożsamość, o której mówisz. Ja walcząca o swoje rekordy, trenująca i ścigająca się sama ze sobą. Druga to biegaczka-influencerka, która, mimo wyników, chce pokazywać, że bieganie jest dla każdego. Obie te odsłony są mną w pełni i trudno je rozdzielić.

W mediach społecznościowych dzielę się zarówno Olą walczącą o wyniki, jak i tą, która inspiruje do ruchu. Nie wiem więc, która mnie chroni, a która odsłania, możliwe, że robią to w równym stopniu.

Zdarza się jednak, że zdejmuję obie. Dzieje się to wtedy, gdy jestem wśród najbliższych czy przyjaciół, którzy znają mnie sprzed działalności w internecie i sprzed treningów. Wtedy jestem „starą Olą”. W głębi duszy mam nadzieję, że ten internetowy świat niewiele mnie zmienił.

Ola Guzik "WENUS" by The ARQ New Balance

Ola Guzik "WENUS" by The ARQ New Balance

Jaką prawdę o sobie odkryłaś dzięki bieganiu, której nigdy nie pokazałaś w mediach społecznościowych i być może właśnie dlatego jest najważniejsza?

Jest ich pewnie wiele, ale najważniejsza jest ta, że nauczyłam się doceniać samą siebie. Choć na Instagramie mogę sprawiać wrażenie pewnej siebie, to właśnie bieganie zbudowało we mnie prawdziwe poczucie własnej wartości.

Nie jestem najszybsza, ale dla samej siebie wygrałam. I nie dzięki wynikom, a dzięki temu, że udowodniłam sobie, że mogę być w czymś dobra, mogę się temu poświęcić i przekraczać własne granice. Kiedy dodatkowo widzę, że moja praca jest doceniana przez innych, to jest to dla mnie podwójny sukces.

Biegaczki często postrzega się przez pryzmat dyscypliny i wytrzymałości. Gdzie w Twoim bieganiu jest miejsce na delikatność, czułość, kruchość?

Mam to szczęście, że biegam amatorsko. Jest u mnie przestrzeń na słabość, bo nikt mnie z niej nie rozlicza. Biegam dla samej siebie i to daje mi wolność. W mediach społecznościowych pokazuję swoje małe zwycięstwa, ale też momenty, w których coś nie wychodzi. Jest wtedy żal, smutek i poczucie straty, zwłaszcza gdy długo czekało się na konkretny start i włożyło w niego mnóstwo pracy.

Na końcu jestem jednak tylko dziewczyną, która goni za marzeniami. Świadomą, że droga jest wyboista, ale właśnie dzięki temu satysfakcjonująca. Gdyby wszystko układało się idealnie, szybko doszlibyśmy do sufitu i nie byłoby za czym gonić. Moja kobiecość, czułość i kruchość często objawiają się łzami na mecie, tymi z radości i tymi ze smutku. Każde z nich są dla mnie ważne.

Ola Guzik "WENUS" by The ARQ New Balance

Ola Guzik "WENUS" by The ARQ New Balance

Ola Guzik "WENUS" by The ARQ New Balance

Pierwsza współpraca z marką przyszła wraz z konkretnym wynikiem, liczbą obserwujących, czy medalem na szyi? A może cicho, przez relacje i ludzi, którzy zobaczyli w Tobie potencjał poza statystykami?

Pierwsze docenienie moich działań przyszło od polskiej marki biżuteryjnej Oplotka. Karolina, właścicielka, podarowała mi zestaw biżuterii, który do dziś towarzyszy mi na najważniejszych startach. To dużo dla mnie znaczyło, nie finansowo, ale symbolicznie. Pokazało mi, że mimo sportowego charakteru wciąż jestem postrzegana jako kobieta.

Natomiast pierwszy kontrakt ambasadorski był efektem wspólnej wizji projektu realizowanego przez bieganie.pl i New Balance, który z czasem przerodził się w stałą współpracę. To synergia mojej rozpoznawalności i zaangażowania mojego managementu, z której jestem niezwykle dumna. Bycie ambasadorką takiej biegowej marki to dla mnie ogromne wyróżnienie.

Zastanawiałam się kiedyś, jak to możliwe, że ktoś przez ekran potrafi dostrzec w drugiej osobie wartość poza statystykami. Myślę, że to kwestia autentyczności, a taką właśnie staram się być w internecie. Większe, płatne współprace to już moja praca, energia włożona w tworzenie treści i relacje z odbiorcami, których bardzo chętnie poznaję na żywo, choć wciąż z lekkim zawstydzeniem.

Ola Guzik "WENUS" by The ARQ New Balance

Ola Guzik "WENUS" by The ARQ New Balance

Czy pamiętasz moment, w którym po raz pierwszy poczułaś, że Twoje ciało naprawdę Cię niesie, a nie jest projektem do poprawy? Co wtedy się w Tobie zmieniło, jako kobiecie?

Myślę, że był to projekt KieRUNek Londyn, realizowany we współpracy z bieganie.pl i New Balance. Wystartowałam w maratonie razem z olimpijką Asią Jóźwik, pokazując, że konsekwencja, upór i praca nad sobą mogą dać coś więcej niż tylko złamanie trzech godzin w maratonie.

Na mecie poczułam, że otaczają mnie ludzie, którzy mnie inspirują i jednocześnie dmuchają w moje żagle. Udowodniłam sobie, że mogę nie tylko biegać szybko, ale też inspirować inne dziewczyny do marzeń, nie tylko sportowych.

Kieruję się w życiu zasadą, że dobro wraca. I mam cichą nadzieję, że swoją postawą dokładam małą cegiełkę do tego, by kobiety bardziej siebie kochały, przekraczały granice i odważnie walczyły o swoje marzenia.

Ola Guzik "WENUS" by The ARQ New Balance

Zdjęcia: Magazyn The ARQ
„WENUS” – Ola Guzik
MUA: Maja Sobolewska
Miejsce: RUDERA Studio

→ Pokaż swoją markę na The ARQ!

Prowadzisz własny biznes, tworzysz markę lub oferujesz wyjątkowe usługi? The ARQ to kuratorski digital mag oraz agencja storytellingowa. Tworzymy narracje wizualne, edytoriale, filmy oraz kampanie PR, które pogłębiają więź pomiędzy marką, a jej odbiorcami. Traktujemy komercyjne historie z wrażliwością zarezerwowaną dla sztuki. [Sprawdź!]

"Odbieraj świadomie"

Opowiadamy historie, które prowadzą do sukcesu!
Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij go!

 Tworzymy Edytoriale 

Naszą misją jest tworzenie najwyższej jakości treści. Chcemy pomagać inspirującym markom docierać do wymarzonej publiki. Edytorial, recenzja, wywiad? To wszystko bez reklam, wyskakujących okienek, w minimalistycznym i nowoczesnym layoucie.

 Tworzymy Edytoriale 

Naszą misją jest tworzenie najwyższej jakości treści. Chcemy pomagać inspirującym markom docierać do wymarzonej publiki. Edytorial, recenzja, wywiad? To wszystko bez reklam, wyskakujących okienek, w minimalistycznym i nowoczesnym layoucie.

WIĘCEJ

The ARQ to treści, które inspirują. Chcesz tworzyć wartościowy content razem z nami? Napisz do nas!

The ARQ
Content Management
T: +48 794 275 840
kontakt@thearq.pl