Nowe Audi Q9 to brakujące ogniwo! Zamyka gamę i usta…

Flagowy SUV Audi wreszcie jest. I celuje dokładnie tam, gdzie od lat rządzą BMW X7 i Mercedes-Benz GLS. Audi przez lata miało Q7 i bardziej designerskie Q8, ale brakowało mu prawdziwego flagshipa. Q9 zmienia układ sił. Samochód mierzy aż 5,31 m długości, oferuje sześć lub siedem miejsc i staje się największym modelem w historii marki. To bezpośrednia odpowiedź na X7 oraz GLS-a. Samochody stworzone dla klientów, którzy oczekują jednocześnie prestiżu limuzyny, ogromnej przestrzeni i komfortu na długich trasach. W czym nowe Audi jest lepsze? Sprawdźmy!

Jest ogromne, ale to nadal Audi!
Model Q9 nie próbuje być najbardziej ekstrawaganckim SUV-em na rynku. Audi nadal gra przede wszystkim technologią, precyzją i bardziej powściągliwym podejściem do luksusu. To samochód dla kogoś, kto chce wejść na najwyższy poziom premium, ale niekoniecznie chce o tym informować pół miasta.
Przy ponad 5 m długości i 3-metrowym rozstawie osi łatwo byłoby stworzyć samochód, który wygląda po prostu ciężko. Q9 próbuje tego uniknąć dzięki czystym powierzchniom, prostej linii bocznej i dobrym proporcjom.
Przód jest pionowy i monumentalny, z ogromnym Singleframe połączonym wizualnie ze smukłymi reflektorami, ale reszta nadwozia pozostaje zaskakująco spokojna. Duże drzwi, mocno zaznaczone barki i koła o średnicy nawet 23″ budują skalę bez przesadnego komplikowania formy.

„Business Class na kołach”
Tutaj najlepiej widać, czym Q9 chce różnić się od dotychczasowych SUV-ów Audi. Standardowo mamy siedem miejsc, ale można wybrać sześcioosobową konfigurację z dwoma indywidualnymi, elektrycznie regulowanymi fotelami w drugim rzędzie. Do tego elektrycznie sterowane drzwi, wentylowane i masujące przednie fotele oraz trzeci rząd zaprojektowany tak, aby mogli korzystać z niego również dorośli.
Materiały robią tu równie dużo co technologia. Audi proponuje m.in. delikatną skórę Nappa, mikrofibrę Dinamica, wełnę z włóknami alpaki, naturalne drewno, szkło i dekoracyjne struktury, ograniczając jednocześnie ilość błyszczących powierzchni.
Szczególnie dobrze wyglądają obszerne obicia drzwi, których powierzchnie mogą być podświetlane, oraz ogromny szklany dach panoramiczny o powierzchni ponad 1,5 m². Jego dziewięć segmentów można niezależnie przyciemniać, a w najwyższej wersji 84 diody LED pozwalają podświetlić szkło jednym z 30 kolorów. To detal trochę teatralny, ale w tej klasie właśnie o takie rzeczy chodzi.



Q9 ma się czym pochwalić…
Europejska premiera zaczyna się dość klasycznie: od 3-litrowego V6 TDI z technologią MHEV plus, ale…! Mocniejsza odmiana rozwija 299 KM i 630 Nm, a układ hybrydowy może chwilowo wspierać napęd dodatkowymi 24 KM. Standardem są 8-stopniowy tiptronic oraz stały napęd quattro. Na wybranych europejskich rynkach pojawi się również wariant 245 KM i 500 Nm.
Cena? Pierwszym konkretnym punktem odniesienia jest rynek niemiecki: Q9 TDI 299 KM startuje od 108 400 euro, a pierwsze dostawy zaplanowano na listopad 2026 roku. Polska cena nie została jeszcze podana, więc na lokalny cennik trzeba poczekać.


Podsumowanie
A więc… Q9 nie jest większym Q7. To próba zdefiniowania, jak ma wyglądać flagowe Audi w świecie, w którym luksusowa limuzyna coraz częściej przegrywa z wielkim SUV-em. I być może właśnie dlatego ten model jest dla marki ważniejszy, niż sugerowałaby kolejna cyfra w nazwie. Czy ma szansę powalczyć z głównymi rywalami? Oczywiście, że tak! Q9 ma świetny design, porządny silnik i coś, czego zaczyna brakować konkurencji… świeżość!
Zdjęcia: Audi
→ Skradnij Show z The ARQ!
Kultowe marki są widoczne… Ty też możesz! The ARQ to kuratorski Digital Mag oraz Agencja Storytellingowa, która pomaga markom budować wartość. Tworzymy narracje wizualne, edytoriale, filmy oraz kampanie PR, które pogłębiają więź pomiędzy marką, a jej odbiorcami. Traktujemy komercyjne historie z wrażliwością zarezerwowaną dla sztuki. [Sprawdź!]
"Odbieraj świadomie"
Opowiadamy historie, które prowadzą do sukcesu!
Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij go!

